-
Sobota, 9 października 2010
-
final countdown. ballady i senny kot.
-
-
Środa, 17 marca 2010
-
okresowo boli brzuch. zaczynam pracę. znowu.
-
-
Środa, 3 marca 2010
-
znowu padał śnieg. nie mam na chleb.
-
-
Poniedziałek, 1 marca 2010
-
nie ma chleba, a ja idę na zajęcia do prof. Imańskiej. jestem głodna i przerażona?
-
-
Sobota, 27 lutego 2010
-
nalot rodziców i woda zamiast mózgu.
-
-
Piątek, 26 lutego 2010
-
nie palę, za to zakatarzona piszę list motywacyjny.
-
-
Piątek, 5 lutego 2010
-
piątek pod tytułem "zrobię z Ciebie piękność"
-
-
Czwartek, 4 lutego 2010
-
coltel i maius, ania.
-
-
Środa, 3 lutego 2010
-
zbieram się w sobie
-
-
-
Czwartek, 28 stycznia 2010
-
przeglądam oferty mieszkań. i ceny pierścionków. i mam już dosyć zimy. wiosną wszystko wydaje się łatwiejsze.
-
ale gdyby nie poszedł, też byłoby mi smutno.
-
łoś poszedł na piwo. smutno mi.
-
siedzę na fejsbuku zamiast się ubrać i nie marznąć
-
kaszel, flemch, katar i podwójne flemch. i jak ja mam pracowac?
-
-
Niedziela, 17 stycznia 2010
-
misplaced childhood i opóźnione autobusy.
-
-
Poniedziałek, 11 stycznia 2010
-
love actually i rummikub. praca mnie porwała.
-
-
Sobota, 9 stycznia 2010
-
uuuch, jak ja nie cierpię śniegu!
-
-
Czwartek, 7 stycznia 2010
-
#perditioncity przed ósmą jest jak najbardziej schizofreniczne i paranoidalne. moje.
-
praca, praca, praca. czasami rummikub - pochłaniacze na całego.
-
-
Sobota, 2 stycznia 2010
-
raz. dwa. trzy. młynarski.
-
-
Niedziela, 27 grudnia 2009
-
wszędzie dobrze, ale w trnt najlepiej.
-
-
Wtorek, 22 grudnia 2009
-
oczy na zapałki i 2ga kawa
-
-
Wtorek, 15 grudnia 2009
-
jedenasta jest przed trzynastą. dziś wstałam przed 11., cud.
-